Polska krajem katolikow??
Czytasz archiwalną wersję tematu "Polska krajem katolikow??" z forum forum.fcbarca.com/
Strona
1 z
4 •
1,
2,
3,
4
Made_In_Poland - Sob 30 Kwi, 2005 16:25
W takim razie praktycznie sto procent panow w czerni ma na swoim koncie nagminne ciezkie grzeszenie, bo po prostu nie jest mozliwe - pod wzgledem biologicznym - zeby sobie jakos nie ulzyc.
- No własnie. Uszaty tym stwierdzeniem dałes mi duzo do myslenia.
To Ciekawe co by było gdyby papieżem został Godfried - on był bardzo otwarty na takaie rzeczy.
[/quote]
darunio :P - Sob 30 Kwi, 2005 16:44
a ja ostatnio byłem w kościele...zimą...wszedłem tam bo chciałem sie ogrzać w drodze do domu
nie chodze do kościoł ( co nie oznacza ze nie przezyłem śmierci Papieża!)
a co mnie najbardziej rozwala to nasza polska odrotna akcja- wierzymy w matke boską a nie w Jezusa!
i do tego każdy jest przekonany że matka boska była ...polką
ciekawe czy mnie ekskomuniką obejmie ktoś z tego forum?
a nick trafi do księgi nicków zakazanych
akjps - Sob 30 Kwi, 2005 18:42
Pamiętajcie,że nikt nie jest wolny od pokus, nawet duchowni. I gzreszyć muszą.. niekoniecznie ulżeniem sobie pod względem seksualnym,ale choćby nawet..czlowiek nie wielbłąd...napić się musi :P
Jestem katoliczką,ale niezabardzo praktykującą... ostatnio po przerwie kilkumiesięcznej byłam w Kościele na ślubie własnej siostr -> 2.kwiecień. Narazie nie czuję potrrzeby... która, jak mniemam, najdzie mnie za kilka lat.
Remedios - Nie 01 Maj, 2005 22:16
vonmigal - Pon 02 Maj, 2005 00:03
ja chodzę do kościoła ale dla Boga a nie dla księży i wali mnie co o tym myślą, a poza tym to jest zdanie na samym końcu xięgi Izajasza gdzie są słowa Boga mówiące iż On pragnie aby każdy w Niego wierzący powinien raz w tygodniu oddać mu cześć w swiątyni....
GonieC - Sob 14 Sty, 2006 01:37
Chodzę do kościoła i to z przyjemnością (daje mi to jakiś spokój, wyciszenie i czas na przemyślenia, poza tym nadzieję na poprawę losu )
Jestem chrześcijaninem tak jak większość ludzi w tym kraju ale nie dane mi było zdecydować, czy chce nim być (równiez jak wiekszość). Po prostu istnieje taka presja, tradycja. Sam wierzę w Boga ale nie takiego jak pisze w Starym Testamencie. Nie potrafię uwierzyć w "dziadka"-Boga siedzącego w niebie i stwarzającego ziemię czy ludzi. Nauka coraz więcej spraw wyjaśnia i dość dużo już wyjaśniła by wiedzieć, że wszystko (od pewnego momentu) rozwineło się samo. Tylko, że nie wiem czemu ale w Jezusa jakoś najbardziej wierzę, gdyż zawsze się do Niego modlę i wydaje mi się, że już wiele razy mi pomógł. Nie chcę tu prawić jakichś herezji ale na pewno do wielu spraw z naszej religi mam wątpliwości, których katechetka mi nie rozwiała. Mimo tego nie podoba mi się, odizolowywanie państwa od religi i wogle zanikania religi gdyż wierzę, że modlitwa, wiara w jakiej kolwiek formie prowadzi do czegoś dobrego. Od zawsze była, jednoczyła ludzi i tak powinno być.
Ostatnio zmartwiło mnie takie zdarzenie w telewizji - na zaprzysiężeniu naszego nowego prezydent(k)a gdy ten składał hołd przy grobie nieznanego żołnierza był tam taki duży herb na którym od wieków pisało "Bóg, Honor, Ojczyzna", teraz ten "Bóg" gdzieś dziwnym trafem zniknął. Czy z waszego życia także Bóg znika? Czy popieracie odzielanie państwa od rdzennej religi?
szwagier - Wto 31 Sty, 2006 11:55
Goniec... tak sie składa ze nauka jest potęzniejsza od Boga, tylkko tyle że to on daje nam możliwośc osiągnięcia tej wiedzy... oby się ona nie stała drugą wieżą Babel... co do powstania człowieka to juz Jan Paweł II powiedział coś na ten temat ale chyba przeoczyłeś, że Człowiek faktycznie pochcodzi od małpy i nie neguje teori ewolucji jednak to Bóg tchnął w człowieka dusze której nie posiadaja zwierzęta i to jest stworzenie człowieka kogoś kto ma wloną wole i dusze.... a Jezus? niezły człowiek jesli sie modlisz do niego to sie modlisz do Boga tak naprawdę...
tonik - Wto 31 Sty, 2006 14:36
Niestety odpowiedź na to pytanie jest jedna: TAK! i trochę mnie to przeraża mocherowe berety
szwagier - Wto 31 Sty, 2006 15:41
Niestety odpowiedź na to pytanie jest jedna: TAK! i trochę mnie to przeraża mocherowe berety
?? a o co w tym chodzi? sformułuj kochany.... do czego to odnieśc
GonieC - Wto 31 Sty, 2006 20:48
szwagier:
akjps-> za kilka lat do kościoła... ktos kiedyś powiedział ze gdy prosisz o coś Boga żeby pomógł on moze ci powiedzieć ze przyjdzie do ciebie tak często jak ty do niego... bo jak trwoga to do Boga... oby mu sie bardziej spieszyło do ciebie przyjśc
tak...no i jeszcze: "nie znasz dnia ani godziny".
Ale oczywiście wiem o co akjps chodziło. Zwykłe lenistwo, tempo życia powoduje, że niechce się chodzić do kościoła. Mi jak już powiedziałem od pewnego czasu się chce ale nie jestem jakimś napaleńcem. Zresztą ta sprawa jest chyba jasna dla każdego myślącego - na starość zwykle się zaczyna bać smierci i zaczyna się częściej poginać do kościoła (poza tym ma się też więcej czasu).
szwagier:
Goniec... tak sie składa ze nauka jest potęzniejsza od Boga, tylkko tyle że to on daje nam możliwośc osiągnięcia tej wiedzy... oby się ona nie stała drugą wieżą Babel... co do powstania człowieka to juz Jan Paweł II powiedział coś na ten temat ale chyba przeoczyłeś, że Człowiek faktycznie pochcodzi od małpy i nie neguje teori ewolucji jednak to Bóg tchnął w człowieka dusze której nie posiadaja zwierzęta i to jest stworzenie człowieka kogoś kto ma wloną wole i dusze.... a Jezus? niezły człowiek jesli sie modlisz do niego to sie modlisz do Boga tak naprawdę...
nic nie przeoczyłem...źle się zrozumieliśmy - wiem, że teraz inaczej się interpretuje Biblię gdyż jak to powiedziała moja katechetka: "ludzie piszący "testamenty" mimo natchnienia mieli o wiele mniejszą wiedzę niż dzisiejsi ludzie. Gdyby dzisiaj ktoś pisał Biblię to zapewne potrafiłby przelać natchnienie Ducha Świętego wykorzystując współczesną wiedzę naukową i nie było by problemu. "Tamci" ludzie pisali po swojemu.
Ale mi chodziło o coś innego w tym "niedowierzaniu" lecz wolę nie pisać tego,ęęęęłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłóóóóóóóęęęęęąąąąąąąćććąąąąąąąąąąęęęęę gdyą mogĹ‚o by zostać to uznane za herezjÄ™.
PomijajÄ…c kwestie wiary ciÄ™ąko siÄ™ oprzeć poniąszej caĹ‚kiem logicznej teori caĹ‚ej tej (i innej) religi:
bóg i wszystko z nim kojaąone nie istnieje. WszechĹ›wiat i wszystkie jego elementy powstaĹ‚y same dziÄ™ki róąnym zjawisko fizycznym i chemicznym (pomijajÄ…c wÄ…tek POCZÄ„TKU). Kaąda religia to tylko wymysĹ‚ ludzi mÄ…drzejszych od innych, którzy wykorzystujÄ…c strach spoĹ‚eczeĹ„stwa przed smierciÄ… wymyĹ›lili sobie róąne "pisma Ĺ›wiÄ™te" dajÄ…ce tym ludziom nadziejÄ™ na tak zwane "ąycie wieczne" w zamian za wykonywanie róąnego typu obrzÄ™dów (które czÄ™sto wiÄ…rzÄ… siÄ™ z koąyĹ›ciÄ… materialnÄ… "duchownych".
Z tÄ… wĹ‚asnie myĹ›lÄ… czÄ™sto musze walczyć na drodze mojej wiary, gdyą jest ona na prawdÄ™ przekonywujÄ…ca i jest to najprostrze wyjaĹ›nienie religi. Niestety
P.S. Mam nadziejÄ™, ąe maĹ‚e litery w Ĺ›wiÄ™tych nazwach w tekĹ›cie pisanym kursywÄ… nie zostanÄ… mi wziÄ™te za zĹ‚e. To tylko jedna z moich myĹ›li i wielkoĹ›ci liter sÄ… adekwatne do jej przekazu.
szwagier - Wto 31 Sty, 2006 21:17
bóg i wszystko z nim kojażone nie istnieje. Wszechświat i wszystkie jego elementy powstały same dzięki różnym zjawisko fizycznym i chemicznym (pomijając wątek POCZÄ„TKU). Każda religia to tylko wymysł ludzi mądrzejszych od innych, którzy wykorzystując strach społeczeństwa przed smiercią wymyślili sobie różne "pisma święte" dające tym ludziom nadzieję na tak zwane "życie wieczne" w zamian za wykonywanie różnego typu obrzędów (które często wiąrzą się z kożyścią materialną "duchownych".
Z tą własnie myślą często musze walczyć na drodze mojej wiary, gdyż jest ona na prawdę przekonywująca i jest to najprostrze wyjaśnienie religi. Niestety
tak więc rzoumiem cię dokładnie, też z takimmi myślami sie borykałem az ktoś mi powiedział, po co wierzyc? tylko po to ze jeśli faktycznie coś jest to warto a jak nic nie ma, to i tak nic nie stracisz... a tak miedzy nami mówiąc nie chodz o pismo święte czy o straszenie "babolami" chodzi o to ze ja np byłem nie wierzący a nawet szydzący z wiary aż przyszedł dzień kiedy się to zmieniło, i chyba wierze w coś co istnieje bo odczyłem moc siły której nie umiem wyjaśnić, dlatego jak pisała akjps, wierze w Boga, a z wiekiem przychodzi chodzenie do kościoła, pewnie i tak bo fakycznie w wierze dzisiejszego czasu ucieka życie... niestety ja chce wierzyć w Boga (nie mylić z kościołem) i potrzebuje go mocno w zyicu... choc moze to jest smieszne a kosciół jest dla mnie miejscem gdzie nic mi się nie stanie i "czuje" Boga.... dlatego chodze tam... poza tym przyjaciel jest proboszczem i prowadzi swietne msze:D
>PAPa< - Wto 31 Sty, 2006 23:52
wierze w Boga chodze do koscioła jestem tzw. wierzącym i praktykującym. Tu pytanie: po co?? Wiara daje mi to czego nic innego dac mi nie moze. wieze w Boga i mam jakis sens w zyciu. Jest mi z tym dobrze i nie wyobrazam sobie zycia bez tego. Czy Polska jest krajem Katolickim?? Mysle ze tak. moze zaskoczy was to co teraz powiem ale jestesmy chyba jednym z najmniej zdemoralizowanych prze wspolczesnosc krajow w Europie co mnei cieszy. Irytuja mnie tylko 2 rzeczy:
1.Ateizm- co to jest?? Wedlug mnie nie ma prawdziwych ateistów sa tylko leniwi ludzie którym nie chce sie w cokolwiek wiezyc i praktykowac jakąkolwiek wiare. Wmawiają sobie ze Boga nei ma i jest im z tym wygodnie. Najlatwiej jest powiedziec sobie jestem ateista i mam to wszystko w dupie.
2. Wierzący niepraktykujący- ABSURD!! To cos w stylu: kocham moją dziewczynę ale mam ją w dupie. Nie bed z nia chodzil nigdzie bo nie chce mi sie. Nie wiem w jakis posob taki paradoks przyjął się w naszym języku:| Obydwa te slowa wykluczają się nawzajem pewnie wielu z was sie ze mna nie zgodzi ale taka jest prawda wedlug mnie.
szwagier - Sro 01 Lut, 2006 00:23
papa ciesze się ze tak mówisz o sobie
a ateizm? czyż niewiara jest wiara na miare?
Uszaty - Sro 01 Lut, 2006 13:52
Ale mi chodziło o coś innego w tym "niedowierzaniu" lecz wolę nie pisać tego, gdyż mogło by zostać to uznane za herezję.
Smialo, na stosie raczej nie wyladujesz.
szwagier - Sro 01 Lut, 2006 15:25
wiem co to ateizm, tylko własnie tak mi się skojażyło ze nie wiara to wiara na miare
moze w tym topiku powiem taka rzecz.... chrześcijanie - katolicy... katolik chodzi do koscioła rzymsko-katolickiego i przyjmuje dogmaty ustanawiane przez ten kościół moze są złe moze dobre nie wiadomo jedno tylko mi sie nie podoba w naszej wierze... przytoczę tutaj muzułmanów (nie chodzi o fanatyzm) jest to religina na której moża by sie wzorować pod względem przywiązania do obrzędów religijnych ... dla nas obrzedy to chrzest ślub pogrzeb, boze narodzenie (tracące po mału swój wymiar-szał zakupów) i na tu się kończy nasz obrzędek a muzułmanie co dzień się modlą nawet w miejscu publicznym... ktoś z was kiedyś sie modlił w miejscu publicznym - sam?.... znaja niemal na pamięć swoje święte księgi a przyjanmniej to co są najważniejsze, powinniśmy się wstydzić naszej wiary a w zasadzie naszego podejścia do wiary gdzie jeden drugiemu robi na złośc lub wytyka jego grzechy... czy ktoś z nas potrafi fanatycznie wierzyc w Boga w sensie potrafić oddać swoje zycie w imię wiary? oj chyba mało jest takich chrześcijan w polsce... a co do znajomosci naszych pism świętych to pewnie 50% ludzi nie wiem skąd pochdzą słowa "wszystko moge w tym który mnie umacnia" a jest to jedno z najwazniejszych słow z pisma świętego...
GonieC - Sro 01 Lut, 2006 19:04
szwagier:
a co do znajomosci naszych pism świętych to pewnie 50% ludzi nie wiem skąd pochdzą słowa "wszystko moge w tym który mnie umacnia" a jest to jedno z najwazniejszych słow z pisma świętego...
Czyżby chodziło o List św. Pawła do Filipensów? Nie pamiętam już dokładnie bo Pismo Święte czytałem raz w życiu.
>PAPa<:
1.Ateizm- co to jest?? Wedlug mnie nie ma prawdziwych ateistów sa tylko leniwi ludzie którym nie chce sie w cokolwiek wiezyc i praktykowac jakąkolwiek wiare. Wmawiają sobie ze Boga nei ma i jest im z tym wygodnie. Najlatwiej jest powiedziec sobie jestem ateista i mam to wszystko w dupie.
Sory ale jest to dość stronnicza wypowiedź. Równie dobrze można powiedzieć, że nie ma prawdziwich chrześcijan bo tylko na siłę w coś wierzą w obawie przed "niewiadomym". Ateiści jak najbardziej istnieją bo wiary w cokolwiek nie da się wmówić! Twoja wypowiedź świadczyła by, że wszyscy ludzie podświadomie w coś wierzą tylko z lenistwa nie wierzą. A dużo ludzi po prostu nie potrafi w nic uwierzyć.
szwagier:
tylko po to ze jeśli faktycznie coś jest to warto a jak nic nie ma, to i tak nic nie stracisz
też słyszałem tą tezę ale się z nią nie zgadzam. Nie można sobie tak "zachowawczo" wyznawać jakąś religię. Jeśli w coś wierzysz to nie sprawia Ci problemu wyznawanie tego a jeśli nie to jakbyś się nie starał będzie to Ci przeszkadzać (modlitwa,kościół,taca,sakramenty-wyobrażasz sobie to bez przekonania?!). Może da to człowiekowi tyle, że będzie trochę lepszy ale to jest na pewno paranoja takie podejście...
niestety ja chce wierzyć w Boga (nie mylić z kościołem) i potrzebuje go mocno w zyicu... choc moze to jest smieszne a kosciół ęjest dlła mnie miejscem gdzie nic mi siÄ™ nie stanie i "czuje" Boga.... dlatego chodze tam...
ja tak samo! no moąe bez tego "niestety"
szwagier - Sro 01 Lut, 2006 19:59
tylko po to ze jeśli faktycznie coś jest to warto a jak nic nie ma, to i tak nic nie stracisz
też słyszałem tą tezę ale się z nią nie zgadzam. Nie można sobie tak "zachowawczo" wyznawać jakąś religię. Jeśli w coś wierzysz to nie sprawia Ci problemu wyznawanie tego a jeśli nie to jakbyś się nie starał będzie to Ci przeszkadzać (modlitwa,kościół,taca,sakramenty-wyobrażasz sobie to bez przekonania?!). Może da to człowiekowi tyle, że będzie trochę lepszy ale to jest na pewno paranoja takie podejście...
wiem zapobiegawczo to brzmi, jednak powiem ci ze w moim przypadku akurat to stwierdzenie miało takie samo odniesienie co "nie bój się wypłyń na głębie" czyli nie ma sie czego bac niczym nie ryzykujesz, a powiem ci ze jesli ktos pozwoli sobie wierzyć to wierzy juz nie zapobiegawczo... poza tym lubie takie powiedzenie "inteligencja odbiera odwagę czynom" czyli jeśli zdajesz sobie sprawe ze jadąc z górki na sankach mozesz się połamac nie pojedziesz ot tak tylko wszytsko rozważasz... tutaj była mowa o tym ze nauka potrafi wiele wytłumaczyć (ewolucja, święte płomienie) jednak własnie ludzie szukają dowodów na istnenie Boga i szukają wytłumaczenia na wiele a to własnie odbiera wiarę.... pewnie ze sa rzeczy wytłumaczalne i sie o nich mówi głośno że np.święte płomienie nad głowami to nic innego jak powierzy naelektyryzowane ale dziw bierze że nie ma wyjaśnień na stygmaty i dręczenia przez siły zła a jednak sie o tym nie mówi....
tak miedzy nami kieruje to do uszatego i gońca to macie chłopaki mądre flaki miło sie z wami gada
aha Goniec PING punkt dla ciebie Filipianie 4,13
www.flp-4.13.prv.pl to apropo tego cytatu...
>PAPa< - Sro 01 Lut, 2006 21:37
Sam sobie zaprzeczasz. Wierzacych niepraktykujacych nie ma, bo to swego rodzaju paradoks. Nie, sory, to absurd. Tyle tylko, ze wedlug Ciebie ateistow rowniez nie ma, bo to zwykla wymowka na lenistwo. No to kto jest? Sami wierzacy praktykujacy? A dwa slowa zestawione ze soba, mimo, ze kompletnie do siebie nie pasujace to po prostu (uwaga, trudne slowo) oksymoron. I, zeby nie bylo, dosc czesto znajduje zastosowanie
Niczemu nie zaprzeczam:) Mysle po prostu że kazdwy wie ze jakis Bóg jest. Tylko albo mówi sobie "jestem ateistą"(w koncu tylu ich na swiecie) i wszystko mam gleboko w dupie, albo dla wygody "jestem katolikiem" ale do kosciola chodizl nie bede bo jestem "wierzący niepraktykujący" (w koncu tylu ich na swiecie) Moge sie mylic bo mlody jestem jeszcze i wiele jeszce nei wiem. Jesli uwazacie inaczej to mnie poprawcie. W otoczeniu w ktorym sie obracam niestety moja teoria w 100% sie sprawdza.
Twoja wypowiedź świadczyła by, że wszyscy ludzie podświadomie w coś wierzą tylko z lenistwa nie wierzą. A dużo ludzi po prostu nie potrafi w nic uwierzyć.
Jak juz wczesniej wspomnialem mysle ze kazdy wie ze Bóg jest. Nie potrafi w nic wierzyc?? Mozesz mi do wyjasnic bliżej?? Jesli chcesz w cos wierzyc a po prostu ci nei wychodzi to po to się chodzi do kościoła żeby umocnic się w tej wierze. Dobrze przeprowadzony sakrametn pokuty i pojednania na prawdę potrafi dzialac cuda. Tak samo jak sakrament Eucharystii. Kazdy problem z wiarą da się rozwiązać tylko poprze chodzenie do koscioła oraz przez modlitwę. To na prawdę umacnia:)
szwagier - Sro 01 Lut, 2006 22:08
W otoczeniu w ktorym sie obracam niestety moja teoria w 100% sie sprawdza.
niestety twoje otoczenie jest leniwe jak ateiści i nie sprawdziło znaczenia słowa... ateizm odrzuca istnienie Boga (jakiego kolwiek), gdyż teorię ta głoszą realisci a realnie rzecz ujmując wiara w Boga jest bezedurą bo nie mozna go odczuć namacalnie... sprawa sie ma tu dziwnie gdy namacalnie Bóg się pojawia w zyciu człowieka... nie wiem czy wiecie ale nieodłaczna istotą wierzenia w Boga jest wiara w istnienie szatana w takim razie skoro w dzisiejszych czasach egzorcyści maja pełne ręce roboty znaczy ze my powinniśmy wierzyć...:-)
>PAPa< - Sro 01 Lut, 2006 22:22
Szwagier być może masz racje Ale jak wystlumaczysz powstanie czlowieka jak i całego swiata czy tez namacalne cuda?? Jak to tłumaczą "prawdziwi ateisci"??
szwagier - Sro 01 Lut, 2006 23:22
ja nie jestem ateistą więc nie wiem jak oni to sobie tłumacza, bo wyznaję buddyzm ale z tego co wiem tłumaczą to sobie (stworzenie ziemi) tak samo jak badacze kosmosu czyli z wybuchu supernovej która przyciągneła materię... wogóle wypadało by poczytac kilka pozycji ksiażkowych i zasięgnąc sie wiedzy bo sporo z tego moze służyć jako negowanie wiary... powstanie człowieka? o ile się nie myle jak i 99% innych rzeczy na świecie to z węgla i krzemu juz jest przeciez znaleziona pełna droga od beztlenowców az do człowieka jednak brakuje formy przejściowej między człowiekiem a małpą - choć wydaje mi sie ze spotykam te istoty niemal co dziennie na ulicy (hehe Darwin jestem)... istnieje teoria istnienia formy człowieka która istaniała równolegle z nami jednak sie nie przystowali... poza tym jak juz wspominałem jak dla mnie moze i pochodze od małpy (toć sie dziwnie jak małpa że zjadłem i wysrałem) ale jednak dusza tchnięta jest od Stwórcy... w końcu udowodniono naukowo ze dusza wychodzi w momencie śmierci-tzw. ciało astralne... a namacalne cuda? cudowne uzdrowania, toż to przeciez siła własnej psychiki czyż nie? jak dla mnie - nie.... byłem swiadkiem nie jednego cudu uważam ze te osoby same by sobie nie poradziły z chorobą, a znam nawet człowieka który był świadkiem rozmnożenia chleba i to nie ściema...
a oto się pofatygowałem i znalazłem w sieci tekst fajnej piosenki... każdy wierzący czy nie wierzacy powinen sobie zdać z tego sprawę....
Shroud of false
We are just a moment in time,
A blink of an eye,
A dream for the blind,
Visions from a dying brain,
I hope you don't understand
jak ktoś musi niech powie ze potrzebne tłumaczenie, nie lubie tłumaczeń bo 98% sensu ucieka ale jak trza to trza
komandor - Czw 02 Lut, 2006 10:15
ja nie jestem ateistą więc nie wiem jak oni to sobie tłumacza
A czy wszystko trzeba sobie wytłumaczyć? Jest wiele spraw, których niewierzący nie potrafią racjonalnie wyjaśnić, tak samo jak i są sprawy, których wierzący nie potrafią rozwikłać.
Ethan - Czw 02 Lut, 2006 10:24
Ehe... Dla Mnie jest troche dziwne że Człowiekowi trzeba wszystko pokazywać, żeby udowodnić że istnieje. Równie dobrze można powiedzieć że powietrze nie istnieje bo nie można go zobaczyć... Czasami wystarczy uwierzyć i zaufać komuś kto głosi swoje prawdy, żeby pod koniec życia namacalnie dostrzec że są one realne i prawdziwe.
komandor - Czw 02 Lut, 2006 10:47
Ehe... Dla Mnie jest troche dziwne że Człowiekowi trzeba wszystko pokazywać, żeby udowodnić że istnieje. Równie dobrze można powiedzieć że powietrze nie istnieje bo nie można go zobaczyć...
Gazu ziemnego też nie można zobaczyć, czyli nie istnieje, a jednak na czymś miliony ludzi gotują wode na herbatke. Nie chodzi o to, czy można coś zobaczyć, czy nie. Tak gaz ziemny, jak i powietrze możesz zbadać. Możesz zamknąć je w jakiejś formie, możesz poddać procesowi spalania, możesz wytworzyć reakcję z innymi związkami chemicznymi. Boga nie zbadasz. Po prostu wierzysz, że jest, ale pewności na to nie masz.
Tak już człowiek jest zbudowany, że od zawsze dąży do poznania odpowiedzi na nowe pytania. Z natury nie funkcjonujemy tak, że cokolwiek ktoś nam powie, to bierzemy to za pewnik. Nie potrafimy pojąć naszym umysłem, jak coś może nie mieć swojego początku, tudzież gdzie ten początek jest (to tak względem powstania wszechświata). Wiara w Boga tego, czy innego rozwiązuje cały problem. Był ktoś, kto to stworzył i wsio. Jednemu wystarczy takie wyjaśnienie, innemu nie.
Ethan - Czw 02 Lut, 2006 11:06
Jestem pod prawdziwym wrażeniem tego z jaką zaciekłością bronisz swoich prawd. Szanuje Cię za to, jednak do końca nie moge sie zgodzić z Twoimi twierdzeniami.
Kiedyś ludzie wierzyli, że Ziemia jest płaska, bo ktoś tak powiedział.
A czy nam (ludzkości) ktoś powiedział że Bóg istnieje? Nie. Ludzie sami wierzyli w to że na koniec życia spotka ich sąd ostateczny i może to jest głównym punktem wierzenia ludzi. Nikt im nie mówił, nie potwierdzał istnienia Boga i na koniec życia za swoją wytrwałość i oddanie dla rzeczy których nikt nie potwierdził, nikt nie powiedział im że to będzie napewno. Może ich spotkać nagroda. Za to że idą w nieznane, ślepo zapatrzeni Miłością Boga. ( blahh zabrzmiało jak z kazania w Kościele lub kazania Księży ) Może napisalem troche niezrozumiale ale mam nadzieje że zrozumiecie sens wypowiedzi ;/
komandor - Czw 02 Lut, 2006 12:10
Jestem pod prawdziwym wrażeniem tego z jaką zaciekłością bronisz swoich prawd.
Jeśli wierzy się w słuszność swoich poglądów, to czemu ich nie bronic? ]
szwagier - Czw 02 Lut, 2006 12:40
hello.... witam... coś moge napisac... nie bede cytował słów tylko napisze co myśle ogólnie rzecz biorąc komandor i ethan bierzecie się za rogi nie znając chyba teoliogi albo podstaw... mylenie okultyzmu z wiara jest bardzo bolesne ręce które leczą to jest czysty okultyzm i to ci powie każdy wierzący w Boga bo tak naprawdę Bóg bardzo żadko daje ludzą moc uzdrawiania dotykiem... w wielu przypadkach ludzie sobie sugerują powrót do zdrowia i tak sie dzieje jednak co mogłbyś powiedzić gdy małemu dziecku obumiera mózg i nie ma nadzieje na powrót do życia a tu nagle po 2 miesiacach śpiączki powracaja funkcje mózgu i śwadomośc i dziecko normalnie zaczyna sie uczyc? chyba sobie nie zasugerowało tego tylko modlitwa pomogła w powroci do zdrowia... co do rozmożenia chleba to sam sie śmiałem z tego, niestety mina mi się zmieniła bardzo szybko czego i tobie życze z całego serca... poptyaj się na stronach ksieży egzorcystów że chciałbyś uczestniczyć w mszy o uzdrowienie i uwolnienie tam to jest b.częste zjawisko... co do zdawania egzaminów jesli ktoś się modli o jasnośc umysłu w nauce i zdaje moize dziękowac bogu a jesli ktoś jest nie wierzący i zdaje ten egzamin to moze włąsnie szatan mu to ułatwia żeby utwierdzić go w przekonaniu ze nie trzeba wierzyć w Boga wtedy też dobrze.. bo w sumie powiem wam szczerze ze nie jest ważne co mysłicie o wierze bo prędzej czy później kazdy człowiek sam weryfikuje swoją wiarę... wiele rzeczy w życiu wiedziałem, łacznie ze śmiercią wiec nadal pozostane w wierzeniu w Boga i nikt tego nie zmieni ani tu ani nigdzie ani w innym życiu...
ciało astralne udowodnione naukowo - radze poczytać i obejrzeć zdjecia jak wychodzi energia w duszy człowieka w momencie smierci (zdjecia naukowców z rosji i usa) w bio terapi sie używa błednie tego sformułowania...
aha mam jedno pytanie czy ktos wie jak wygląda sąd ostateczny? pewnie bedzęiemy sądzełłłłłłłłłóóni przed Boga otóą niesąąąąątety Bóg nie bedzie nas sÄ…dziĹ‚ gdyą całą niezwykĹ‚aĹ›ciÄ… tego jest to ze my bedziemy siebie sami sÄ…dzili on nawet pewnie sie sĹ‚owem nie odezwie.... wiec co bedziemy mieli mu do powiedzenia??
Przepraszam ze błędy ale ma coś z klawiszami nie tak i inne litery wyskakują czasem
Ethan - Czw 02 Lut, 2006 13:52
Nie rozumiem, jak będziemy sie sami sądzili?:roll: I skąd wiesz że tak będzie? Nie wydaje mi sie że było to gdzieś zapisane ale może nie mam racji
Pozdrawiam, Ethan.
komandor - Czw 02 Lut, 2006 14:20
mylenie okultyzmu z wiara jest bardzo bolesne
Mam dziwne wrażenie, że niezbyt dokładnie przeczytałeś moje posty, ale co tam... Nigdzie nie użyłem zamienne słowa okultym z wiara w Boga, więc prosze mi tu nie wciskać takich rzeczy
szwagier - Czw 02 Lut, 2006 16:14
Mam dziwne wrażenie, że niezbyt dokładnie przeczytałeś moje posty, ale co tam... Nigdzie nie użyłem zamienne słowa okultym z wiara w Boga, więc prosze mi tu nie wciskać takich rzeczy
nie nie oto mi chodziło nie mowie ze zamiennie tego używasz ale mówe ze czesto ludzie okultyzmy mylą z wiarą w Boga, no układajac sobie tearta czy tym podobne...
Z tym "każdy" to bym się wstrzymał , ale nieważne. A jednak te metody działają, mimo że faktycznie nie mają nic wspólnego z Bogiem, prawda? Czyli faktycznie nasza psychika jest w stanie kontrolować sprawność fizyczną.
czyli jeśli coś nie dziala z Bogiem dziala przeciwko niemu... Jesli ktoś potrafi przepowiedzieć przyszłość... a są tacy ludzie znaczy ze musża mieć kontakt duchowy z kims innym niż Bóg bo Bóg nie wyjawia przyszłosci ani losu człowieka...
A co mógłbyś powiedzieć, gdy pod gruzami hali ginie 60 osób? Co mógłbyś powiedziec, gdy fale Tsunami zabierają jeszcze więcej ludzi? Co mógłbyś powiedzieć, gdy podczas wojny zabijano dzieci, kobiety, osoby zupełnie bezbronne? Tak Bóg chciał? Czy może są czemuś winne i spotkała ich kara? A może tak będzie lepiej dla nich i ich rodzin? Dla dzieci, które stały się sierotami, żon wdowami. W końcu 'nic co dzieje się pod niebiosami nie dzieje się bez woli Jego'.
i tu błąd! podstawą naszej duszy jest WOLNA WOLA... "WOLNA WOLA TO SUKA" jak to było powiedziane w Adwokacie diabła... czy mówisz ze to że ktoś zaoszczędził na materiałach w hali czy nie odśnieżył śniegu na dachu z braku pieniedzy czy oszczędnosci to Bóg mu tak powiedział czy popełnił grzech zachłanności za który zapłacili niewinni ludzie... a Wojna?? "a ni żadnej rzeczy która jego jest", zabijanie za inny kolor skóry "pychęęęęęęęęęęęęęęęłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłąąąąąąąąćććććććććććććććććććććććććąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąąłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęa", czy Bóg tak decytduje? jesli ktoĹ› ginie w wojnie jest ofiarÄ… czyjegoĹ› idiotyzmu i braku szacunku dla drugiego, Bóg nie karze ot tak, tak jak on czyni dobro na Ĺ›wiecie tak zĹ‚o chce go wyprzeć, gdy ginÄ… ludzie niewinni bo moze włąsnie po to zeby odciÄ…gnÄ…c nas od BOGA bo to ON niby tego dopuĹ›ciĹ‚...
a fale tsunami? straszna rzecz nie ukrywam jednak nie sÄ…dze zeby Bog zrobiĹ‚ to dla wĹ‚asnej satysfakcji czy postraszenia ludzi... zdgonie z tajemnicami fatimskimi i przepowieniami (opis Apokalipsy Ĺ›w.Jana) jest kilka etapów które zblizaja do dni ostatecznych i ostatnio włąsnie b.czesto sÄ… momenty gdy trzeba wybrac trwanie w wierze lub odejĹ›cie od niej... jesli dzieje sie zĹ‚o na swiecie powinniĹ›my siÄ™ solidaryzować , ale nie na 5 minut jak po Ĺ›mierci ojca Ĺ›wiÄ™tego ale na dĹ‚uzej... Doszukiwanie siÄ™ ąe Bóg kogoĹ› ukaraĹ‚ jest jak szukanie tego igĹ‚y w kosmosie bo Bóg w przeciwieĹ„stwie do nas nie jest mĹ›ciwy....
Na wszystkie pytania odpowiedzi nie ma. Ty na te najtrudniejsze masz jednÄ…... Bóg.
tak.... za to ty nie masz ich wogóle i pewnie dlatego tak siÄ™ mÄ™czysz z nimi i doszukujesz siÄ™ odpowiedzi dlaczego tsunami zabiĹ‚o tyle ludzi... (okazaĹ‚o sie ze informacja o fali byĹ‚a na tyle szybko podana ąe mozna byĹ‚o ewakuowac ludzi jednak jak zwykle ktoĹ› pokpiĹ‚ sprawÄ™ jak w Perlharbor WTC itp.. fakt pewnie Bóg im miodem uszy zatkaĹ‚ zeby siÄ™ zemĹ›cić na ludziach)
Porwania przez kosmitów teą sÄ… czÄ™ste. Nie ąyjemy w Źredniowieczu, ąeby takimi sprawami nie zajęła siÄ™ nauka. Kilka filmów o egzorcyzmach widziaĹ‚em (dokumentalnych filmów, nie sĹ‚ynnego EgzorcystÄ™ ) i jakoĹ› w ąadnym nic podobnego nie zauwaąyĹ‚em.
Flim o egzorcyzmach jest o uwolnieniu duszy od zĹ‚a... wiec rozmnozenia chleba tam nie ma porwania przez kosmitów?? kosmita mieszka u mnie za pĹ‚otem tak i siÄ™ wydaje.... ale to nie tamat o cywilizacjach pisaĹ‚em ze na takich maszch o uwolnienie jest rozmoąenia chleba, a naukow teą to chciano udowodnić, ale skoro czegoĹ› nie idze udowodnić to sie nie mówi o tym... ja byĹ‚em Ĺ›wiadkiem uwolniena duszy od siĹ‚ zĹ‚a nie musze filmów oglÄ…dac....
ModlÄ™ siÄ™ do Boga i zostaje wysĹ‚uchany - zdaje egzamin, czy cokolwiek innego koĹ„czy siÄ™ sukcesem. Nie modle siÄ™ (czyli Bóg mi nie pomaga), a zdajÄ™ - sprawka szatana. Skoro tak to czemu ten szatan za to, ąe nie wierzÄ™ w Boga nie opÄ™ta mnie, dlaczego nie zrobi ze mnie pana i wĹ‚adcy, który mógĹ‚by dziaĹ‚ać w jego imieniu? Skoro jest taki zĹ‚y, to czemu nic nie robi? Bo Bóg mu nie pozwala? To czemu pozwala zdać mi egzamin dziÄ™ki szatanowi i tym samym odsunąć siÄ™ od siebie, a jednak dalej trzymać mnie na 'smyczy'?
Pierwsza rzecz szatan nie opeta ciebie bo jestes pionkiem w tej grze i ogolnie ma zlew na ciebie jak juz chcesz to mozeszbyć drÄ™czony przez siĹ‚y zĹ‚a... szatan byĹ‚ w momencie Ĺ›mierci Matki Teresy z Kalkuty moze przeoczyleĹ› ten film i nie wiesz ale byĹ‚a tam ogromna walka zĹ‚a z dobrem gdyz ona pomogĹ‚a milionom ludzi nawrócic siÄ™ i uwierzyć w Boga dlatego jesli szatan by wygraĹ‚ w dniu jej smierci miaĹ‚ by wielkÄ… satysfakcjÄ™ z tego ze ugieĹ‚a sie osoba która wierzyĹ‚a bezgranicznie... zmarĹ‚a w mÄ™czarniach przy ogormnym nakĹ‚adzie modlitwy egzorcystów, ale nie poddaĹ‚ siÄ™ w wierze... Ty i jego prawa dĹ‚oĹ„? hehehe dobre sobie... (masz duze mnie manie o sobie jako o wĹ‚adcy) a co do tego przykĹ‚adu to to byĹ‚ jak nazwa wskazuje przykĹ‚ad jak prosto mozna siÄ™ przekonac ąe Bog nie jest potrzebny... powiem ci ze ciebie szatan nie opÄ™ta bo dziÄ™ki takiemu gadaniu na Boga ma ciÄ™ po swojej stronie wiec juz dziaĹ‚asz przeciwko Bogu a gdybyĹ› byĹ‚ wierzÄ…cym i pomagaĹ‚ wierzyc i dawaĹ‚ Ĺ›wiadectwa wiary moze wtedy by ciÄ™ podrÄ™czyĹ‚ ale podejrzewam ze nie daĹ‚ byĹ› rady ąyc wtedy... nawróc jedna osobÄ™ , szczerze nawróc a sam sie przekonasz... chcoć najpierw chyba sam byĹ› musiaĹ‚ sie nawrócic
Nie tylko Ty jeden widziaĹ‚eĹ› Ĺ›mierć z bliska i nie tylko Ty jeden wiele w ąyciu widziaĹ‚es. Nikt tu nie ma zamiaru wpĹ‚ywać na to, abyĹ› odrzuciĹ‚ wiarÄ™ w swojego boga. Ja nie zmieniÄ™ tego w Tobie, tak jak i Ty nie zmienisz tego we mnie. Nie po to prowadzimy tutaj rozmowÄ™.
pewnie ze nie mamy zamiaru siÄ™ nawracać wzajemnie szczerze ci powiem miedzy nami ąe lubie takich ludzi jak ty potrafiÄ…cych jasno postawić to co myĹ›lÄ…, bo jak widze tych wszystkich pseudo wierzÄ…cych to mi sie wywraca a tobie? mi duzo daje rozmowa z tobÄ… bo najwaąniejsza rzecz to umiec przedstawiac swoje poglÄ…dy tolerowac inne i nie przeciwstawiać sie samemu sobie to ze czasem gdziÄ™s napisze zdanie które moze ciÄ™ zdenerwować to nie zeby dosrać czy coĹ› takiego tak jakoĹ› wychodzi,
a co do Ĺ›mierci to nie byĹ‚em blisko niej ale przysĹ‚a po mnie to byĹ‚ nie ciekawy dzieĹ„, potem okazaĹ‚o sie ąe mam być inwalidÄ… do koĹ„ca ąycia... coą zmieĹ‚o sie moje nastawienie do wiary w Boga bo wczesniej byĹ‚em po stronie zĹ‚a.... takie ąycie...
Energia wychodzÄ…ca z ciaĹ‚a czĹ‚owieka to jeszcze nie ciaĹ‚o astralne. Tak naprawdÄ™ ciaĹ‚o astralne moąe być róąnie rozumiane. Jako ciaĹ‚o przenoszÄ…ce duszÄ™ czĹ‚owieka funkcjonuje wĹ‚aĹ›nie w okultyzmie. Naukowe badania w tym aspekcie polegaĹ‚y na oddzieleniu od ciaĹ‚a fizycznego ludzkiej energi, duszy, myĹ›li, ciaĹ‚a astralnego, które pozwala poruszać siÄ™ w przestrzeni i wracać do swojego wĹ‚aĹ›ciciela. Co wiÄ™cej pozwala na późniejsze zdanie relacji z tego co widziaĹ‚a poruszajÄ…ca siÄ™... no wĹ‚aĹ›nie. Tutaj tak naprawdÄ™ nie wiadomo co to jest. Mówi siÄ™ o ciele astralnym jako o postaci energii, która oddziela siÄ™ od fizycznego ciaĹ‚a. CiaĹ‚o astralne to ogólne wytĹ‚umaczenie zjawiska.
mnie jabardzie ciekawi to ze energia w czĹ‚owiek "ciaĹ‚o astralne" mozna sfotografować i ciekawe jest to ze po amputacji koĹ„czy przez dĹ‚ugi czas na takich zdjeciach widać ta koĹ„czyne... i dopiero później zanika... a te zdjecia o których mówiĹ‚em to pokazujÄ… jak 5 minut po Ĺ›mierci wychodiz z czĹ‚owieka i unosi sie nas nim energia (ksztaĹ‚ czĹ‚owieka) to jest dziwne rzecz...
Opuszczanie 'duszy' byĹ‚o badane od dawien dawna, bo tego typu przypadki obserwowano wielokrotnie. Szczególnie w momencie sytuacji bliskich Ĺ›mierci, we Ĺ›nie, po zaąyciu narkotyków, zbyt duąej iloĹ›ci leków psychotropowych, a nawet alkoholu i innych tego typu czynnikach wpĹ‚ywajÄ…cych na stan Ĺ›wiadomoĹ›ci czĹ‚owieka.
kiedyĹ› zanim zaczęłm brac leki i paliĹ‚em miaĹ‚em bez dechy i zatrzmywaĹ‚a mi sie akcja serca, widziaĹ‚em samego siebie leąÄ…cego w Ĺ‚óąku... gĹ‚upiue uczucie....
Dusza, którÄ… niby dostajemy od Boga to tylko jedna z opcji.
mówiesz ze nie dostajemy duszy od Boga?
komandor - Czw 02 Lut, 2006 17:52
Mam kolejne dziwne wrażenie , więc szybko wyjaśnię co i jak jest ze mną... nie mam wątpliwości, nie szukam odpowiedzi, nie szukam Boga. Po prostu nie wierzę... a dokładniej to wiem, że Boga tego, czy innego nie ma.
Ethan - Czw 02 Lut, 2006 19:36
Może ro zabrzmieć bardzo prowokująco ale korci mnie znowu pytanie. Czemu gdy Bóg uczy Nas by miłować każfa istote nie sproboje milowac i zrozumiec szatana a nawet mu pomoc i nakierowac go na dobra droge? Czyżby obawial sie ze odwieczna walka miedzy Dobrem a zlem zostanie naruszona? Jesli tak to czemu, przeciez Bóg czyni dobro, to po co zło na tym świecie? Paru rzeczy tu nie rozumiem...
szwagier - Czw 02 Lut, 2006 21:33
szatan jest jednym z aniołów ktory sie zbuntował przeciwko Bogu i miał szanse na powrót do dobra ale wybrał inną droge bo dostał wolną wolę... więc skoro nie ma on ochoty wracać to nikt go nie zmusi, tak samo Bóg ciebie nie zmusi zebyś sobie nie odbieral życia... a czy go miłuje? na 100% przygrania do siebie zagubionych i grzeszników, ale takie pytanie mozesz zadać na sądzie ostatecznym albo któregoś z księży... a po co zło? gdyby ludzie wierzyli w Boga i postępowali zgodnie z tym co pisze w Piśmie świętym nie było by zła ale sami sobie je tworzymy czasem, zazdroszcząc np ze sąsiad ma dobry samochód albo pieniądze, i juz zaczyna byc źle... bo póki jest osoba która popiera szatana to bedzie taka walka..
komandor - Czw 02 Lut, 2006 23:09
gdyby ludzie wierzyli w Boga i postępowali zgodnie z tym co pisze w Piśmie świętym nie było by zła ale sami sobie je tworzymy czasem, zazdroszcząc np ze sąsiad ma dobry samochód albo pieniądze, i juz zaczyna byc źle... bo póki jest osoba która popiera szatana to bedzie taka walka..
Czyż to właśnie nie Bóg nas takimi stworzył?
szwagier - Czw 02 Lut, 2006 23:40
Czyż to właśnie nie Bóg nas takimi stworzył?
jesteśmy stworzeni na jego podobieństwo tylko ze mamy wolna wolę taki dar... i on nas nie zmusza do niczego i na tym polega wiara że masz do wyboru dobro i zło... taka groteska którą jest tak łatwo zrozumiec...
komandor - Pią 03 Lut, 2006 01:21
Ale to on stworzył nas takimi, że ciągnie nas do zła. Wolna wola? Taką samą wolną wolę mieli jeńcy w obozach koncentracyjnych... też mogli iść 'dobrą', niemiecką drogą, mogli też iść drogą nie po myśli niemieckiej, za co czekała ich kara - najczęściej w postaci śmierci. Faktycznie wielki dar, tym bardziej, że gdyby go nie było, to nasze istnienie nie miałoby najmniejszego sensu.
szwagier - Sro 15 Mar, 2006 23:32
no tak to już jest ze ciągnie do zła, ale juz każdy musi sobie sam rozróżnićz dobro od zła, jak ma ktoś z tym problem jego brocha....
kapitanos - Czw 16 Mar, 2006 17:14
Ja do pewnego momentu deklarowałem się jako osoba nie wierząca. Teraz już nie jestem o swoim stosunku do religii tak bardzo przekonany jak wcześniej. Nawet jeśli nie wierzę w Boga to mogę wierzyć w to dobro którego uczy religia chrześcijańska. Właśnie to stawia katolicyzm jako religię najbliższą prawdy, uczy tylko i wyłącznie dobra. Staram się słuchać co ma do powiedzenie ksiądz i wynosić coś z tego Kościoła, wzbogacać się duchowo, stawać się lepszym. W praktyce bywa różnie ale chociaż mała zmiana na lepsze to już zawsze jakiś +.
Taki nowy wątek wprowadzę który mnie interesuje:
Wierzycie w opętanie przez szatana/złe moce/duchy/pokemony?
GonieC - Czw 16 Mar, 2006 17:26
kapitanos:
Wierzycie w opętanie przez szatana/złe moce/duchy/pokemony?
Niektóre "świadectwa" od mojej babci są przekonujące ale ogólnie nie wierze w takie pierdoły. Słyszałem na tej pariodi stronki Radia Maryja jak jakaś baba coś gadała o bluźnierczych myślach . Tacy ludzie za dużo sie nasłuchali, że Bóg im we wszystkim pomoże a co złe to od szatana... i nic ze sobą nie robią. Ja np. jak mi sie chce pornosa obejżeć to wiem, że to jest moja słabość a nie jakieś opętanie szatana i staram się walczyć z tym. Uważam, że gdybym jakimś cudem czuł, że serio szatan mnie opętuje to bym sie tego gówna pozbył bez problemu. Po prostu - wale szatana i wiem, że Bóg jest blisko (czy ten anioł stróż). No może szatan czasem bardziej kusi ale w takie coś, że chodzisz jak zombi to nie ma bata - to bzdura.
(sorki za styl tego posta ale jestem wku....rzony)
szwagier - Czw 16 Mar, 2006 18:38
Uważam, że gdybym jakimś cudem czuł, że serio szatan mnie opętuje to bym sie tego gówna pozbył bez problemu.
(sorki za styl tego posta ale jestem wku....rzony)
styl jak każdy inny , każdy moze byc zdenerwowany , ja czasem też jak jestem wieniony to pisze dziwne rzeczy na forach dyskusyjnych... wiec luz, a co do opętania przez szatana, i pozbycia sie tego gówna bez problemu to musiałbyś pogadać o tym z kimś kto sie tym zajmuje w sensie egzorcysta, bo gdy szatan opęta człowieka na ogół dzieje sie to przez próbe odcięcia drogi do Boga czyli nie miał byś na tyle silnej woli zeby się go wyzbyć bez egzorcysty, moze jednynie powstrzymac dręczenia własna wolą po przez modlitwę choc pewnie w momencie dręczeń ni chwycił byś nawet różańca nie mówiąc o złożeniu rąk... samo poczucie słabości to nie opętanie...
słusznie zauważyłes ze nie ma tak co złe to szatan co dobre to Bóg człowie sam żyje i sam musi interpertowac co jest dobre a co złe... np. jeśli ktoś jest złym człowiekim i ma wypadek nadle staje sie dobry to jak to sobie wyjaśnić.... dobrze sie stało czy źłe
pagani - Czw 16 Mar, 2006 18:45
Wierzycie w opętanie przez szatana/złe moce/duchy/pokemony?
ja nie wierzyłem do czasu aż nie usłyszałem expose marcinkiewicza
Ale radio maryja to nie opętanie- to zwykłe pop*****lenie
Ja mam kumpla sataniste- alewykorzystywanie robotników przez pracowników... nie z tych, dla których satanizm to noszenie bluzy Vadera i naszywki na plecaku z pentagramami, tylko taki czubek co naprawde się tym jara itp. itd. i powiem szczerze ze w te opetania chyba uwierzyłem...Chociaz sam jestem osobą nie wierzącą.
A tak w ogóle to jak dla mnie największym grzechem tego świata jest wykożystywanie robotników przez pracowników...
Pamięta ktoś taką scene z filmu Woody Allena, w której to koleś mówi, że Boga nie ma, a nawet jak jest to ma w pupie to co ten koleś robi na świecie...i w chwili, gdy te słowa wypowiada umiera na zawał serca
szwagier - Czw 16 Mar, 2006 19:27
najciekawsze jest to ze trudno rozróżnić chorbę psychiczną od opętania i ludzie ci podobnie sie zachowują... często tak sie zdarza ze ktos jest leczony psychiatyrcznie i lecznie nie przynosi skutków a tu uwolnienie przez egzorcyste pomaga...
vonmigal - Czw 16 Mar, 2006 23:40
jesli chodzi o opętania to polecam książkę "egzorcymy anneliese michel" to jest prawdziwa odpowiedź o dziewczynie której historię ujeto w egzorcyzmach amilie rose....są super zdjęcia z egzorcyzmów....do dzisiaj żyją ludzie którzy byli przy niej kiedy piszczała przy ezorcyzmach
szwagier - Pią 17 Mar, 2006 00:17
hmmm do dziś sa ludzie którzy bez książek ogladaja takie rzeczy
Uszaty - Wto 23 Maj, 2006 14:30
Podczas wizyty Benedykta XVI w Polsce będzie obowiązywał zakaz sprzedaży i podawania napojów alkoholowych w miejscach objętych planem pielgrzymki - w tej sprawie odpowiednie rozporządzenia wydał rząd. Prohibicja alkoholowa (fr. prohibition z łac. prohibitio) obejmie miasta i miejscowości znajdujace się na trasie papieskiej pielgrzymki.
I tak, zgodnie z decyzją rady ministrów całkowity zakaz sprzedaży i podawania napojów alkoholowych zostanie wprowadzony:
* 25 i 26 maja w Warszawie,
* 26 maja Częstochowę
* 27 i 28 maja w Krakowie wraz z powiatami chrzanowskim, krakowskim, myślenickim, oświęcimskim i wadowickim.
Natomiast częściowy zakaz sprzedaży i podawania napojów alkoholowych (czyli sprzedaży napojów o zawartości alkoholu powyżej 4,5%) wprowadzony zostanie:
* 25 i 26 maja w województwie mazowieckim,
* 26 maja w województwie śląskim,
* 27 i 28 maja w województwie małopolskim.
Zakaz nie będzie obejmował tylko wolnego obszaru celnego na stołecznym lotnisku Okęcie.
Uff, jak dobrze mieszkac na polnocy. Co nie zmienia faktu, ze ten kraj daje mi coraz wiecej powodow do skutecznego ksztalcenia sie...
Gilu - Wto 23 Maj, 2006 15:39
Ja pierdole... Co mnie ***** mać obchozi jakiś papież od helmutów. 26 to ***** mać jest piątek, a że nie jestem w stanie robić sobie zapasów, będzie to ***** zjebany piątek
Cross - Wto 23 Maj, 2006 17:12
Natomiast częściowy zakaz sprzedaży i podawania napojów alkoholowych (czyli sprzedaży napojów o zawartości alkoholu powyżej 4,5%) wprowadzony zostanie:
Czyli co? Reddsa i Carmi mozna kupic
Zawsze wiedzialem, ze Pomorze to mega zajebisty region w Polsce
pagani - Wto 23 Maj, 2006 18:31
Ja pierdole... Co mnie ***** mać obchozi jakiś papież od helmutów. 26 to ***** mać jest piątek, a że nie jestem w stanie robić sobie zapasów, będzie to ***** zjebany piątek
Papież do Polski przyjeżdza a ten nie moze przeżyć kilku dni bez browara...
mroofek - Wto 23 Maj, 2006 18:43
Sorki "pagani" ale nie lubie jak ktos mi cos narzuca! Ciekawe dlaczego nie wnosza takich zakazow jak przyjezdza glowa kosciola prawoslawnego lub innego, przecierz tez maja swoich wyznawcow w polsce
Gilu - Wto 23 Maj, 2006 18:43
Nie zauważyłeś, że to jest odbieranie ludziom wolności? Co z tego, że papież przyjeżdża do Polski? Każdy od razu musi iść na Błonia, czy gdzie on tam będzie i się modlić od rana do wieczora? Ten pierdolnięty rząd już nie ma co robić tylko będzie mi tu ustawy prohibicyjne ze względu na papieża wymyślał...
pagani - Wto 23 Maj, 2006 18:59
Jest odbieraniem wolności, ale co z tego? Dla niektórym odebraniem wolności było także zakazanie palenia w miejscach publicznych... mi nikt nie kaze- jako ateiście- milczeć w sprawie Papieża, a pomimo to nigdy z Papieża się nie śmieje! Robie to z szaczunku dla ludzi, dla których jest on jakimś życiowym drogowskazem. To też ogranicza moją wolność- ale czasem mozna się ograniczyć. Prawda? Wychodzi to wszystkim (nomen omen) "na zdrowie"
Gilu - Wto 23 Maj, 2006 19:03
Jest odbieraniem wolności, ale co z tego?
Podobno żyjemy w kraju demokratycznym
pagani - Wto 23 Maj, 2006 19:11
Podobno żyjemy w kraju demokratycznym
a demokracja podobnie jak i "złoty środek" ma to do siebie, ze zawsze są w niej strony bardziej i mniej pokrzywdzone.
Pokaż mi gdzie się z niego śmiałem... Po prostu uważam za głupotę robienie bezsensownych zakazów tylko z okazji jego przyjazdu. Jak napisał wyżej Mroofek Ciekawe dlaczego nie wnosza takich zakazow jak przyjezdza glowa kosciola prawoslawnego lub innego, przecierz tez maja swoich wyznawcow w polsce...
A czy ja napisałem, ze się śmiałeś? Podałem tylko przykład, ze ja ateista mogę nie śmiać sie z Papierza więc chyba takze Ty mógłbyś nie pić piwa przez te 3 dni. Twoja demokracja zakrawa na 'anarchizm' w obiegowym pojęciu- czyli wszystko jest wspólne czyli wszystko mozna rozpierdolić. Demokracja polega tutaj na tym, że Polska to kraj katolików- czy nam się to podoba czy nie- i reguły tutaj katolicy ustalają- czy nam siępodoba czy nie...To jest właśnie demokracja, do której się odwołujesz.
A po co?
BZDURY MĂ“WISZ! A Ty się nie ograniczasz? Jak widzisz seksowną panne idącą po ulicy to sobie zapewne pomyslisz, jakby to było gdyby z nią pobaraszkować w łóżeczku. Ale jednak tego nie robisz- bo prawo zakazuje. No chyba, że Ty się w niczym nie ograniczasz i jednakją- wbrew jej woli- porywasz i rypiesz? To jak? Ograniczasz się czy nie? Proste pytanie- prostą odpowiedz poproszę
buli - Wto 23 Maj, 2006 19:23
ja uważam że Polska była od zawszę krajem katolików.Religia i wiara była stawiana jako piorytet w życiu każdego człowieka,jednakże to było kiedyś teraz ludzie sprzedają swoją wiarę.I prawdziwi katolicy to rzadkość.
truskaweczkaFCB - Wto 23 Maj, 2006 20:36
hmmm...a moim zdaniem te wszystkie zakazy...są bezsenoswne..odpowiedzcie sobei na pytanie czy jak przyjezdzał Jan Paweł II [*] to czy szkoły były zamykane?? i zakazywano kupna alkoholu?? ludzie przeceiz to jest neinormalne!! szkoły zamkneli...bo..dzieci muszą zobaczyc...transmisje w TV z wizyty Benedykta..ciekawe ile osób ją obejrzy z tych którzy nei pójda do szkoły...alkohol...boże drogi..jak ktos bedzie chciał to sobie wypije tak czy siak...neidługo przed szkołą bedzie obowiazkowy kościół...a religia na maturach...i obowiazkowo do kosicoła we wszystkie świeta i neidziele...bo inaczej do pudła...:/ jesteśmy krajem katolickim, ale nie przesadzajmy...bo to co sie dzieje to przekracza ludzkie pojęcie...ciekawe co jeszcze wymyslą...do przyjazdu Benedykta..
buli - Wto 23 Maj, 2006 21:06
a co do przyjazdu Papieża do naszego kraju hm... w czwartek mamy zamiar zrobic mała bibkę nad jeziorem nikt nam tego nie zabroni..
lupus - Sro 24 Maj, 2006 21:33
Ja tam sie najmniej tym przejmuje, zawsze mozecie zrobic zapas
Ale jak se jeden dzien odppuscicie, nic sie nie stanie.
Mnie przeraza inny fakt, perspektywa nie mozliwosci obejzenia czegokolwiek w TV, kilka dni przed, w trakcie i kilka dni po, w mediach beda tluc tylko o tym, kazde wydanie wiadomosci bedzie sie zaczynalo od newsow z pielgrzymki, kazde wejscie na antecie radia, nie cierpie czegos takiego, mam nadzieje, ze bedzie ladna pogoda, to wsiadam na rowerek albo w kosza ide grac
pagani - Sro 24 Maj, 2006 21:37
Mnie przeraza inny fakt, perspektywa nie mozliwosci obejzenia czegokolwiek w TV, kilka dni przed, w trakcie i kilka dni po, w mediach beda tluc tylko o tym, kazde wydanie wiadomosci bedzie sie zaczynalo od newsow z pielgrzymki, kazde wejscie na antecie radia, nie cierpie czegos takiego, mam nadzieje, ze bedzie ladna pogoda, to wsiadam na rowerek albo w kosza ide grac
lupusie to samo mogą powiedzieć kobiety za 16 dni. Przez czas trwania Mundialu w TV będzie leciała piłka non stop...Wtedy tez będziesz lamentował nad monotematycznością TV?
lupus - Sro 24 Maj, 2006 21:44
Tylko ze pilka poleci na paru kanalach, z czego czesc jest tylko sportowa, a tu bedziesz mial mial trnamisje na zywo w TVP(a to nie trwa 90min), na tvnie24, wiaodmoci beda dluzsze i polowe czasu beda zajmowac transmisje z miesc gdzie bedzie papiez, nie mam nic do niego, ale to jest meczace strasznie, w kolko to samo na kazdym kanale
Sibe - Sro 24 Maj, 2006 21:48
Ja tam sie najmniej tym przejmuje, zawsze mozecie zrobic zapas
Ale jak se jeden dzien odppuscicie, nic sie nie stanie.
Mnie przeraza inny fakt, perspektywa nie mozliwosci obejzenia czegokolwiek w TV, kilka dni przed, w trakcie i kilka dni po, w mediach beda tluc tylko o tym, kazde wydanie wiadomosci bedzie sie zaczynalo od newsow z pielgrzymki, kazde wejscie na antecie radia, nie cierpie czegos takiego, mam nadzieje, ze bedzie ladna pogoda, to wsiadam na rowerek albo w kosza ide grac
No dokładnie...jeeeny czy alkohol u wielu z was robi za głowna wartosc? A moze jest ta najwyzsza...Nie rozumiem po co takie ubolewanie. Ja tez uwazam zakaz sprzedazy napojow alkoholowych w ten dzien za bzdure no ale nie zaraz zebym ubolewal jakby mi conajmniej zabronili sie wysrac Panowie wezcie sobie na wstrzymanie
Co do TV to tez w to wbijam bo malo ja ogladam... ale mimo to tez mam nadzieje ze bedzie ladna pogoda
GonieC - Sro 24 Maj, 2006 22:25
jesteśmy krajem katolickim, ale nie przesadzajmy...bo to co sie dzieje to przekracza ludzkie pojęcie...
Polska to kraj katolików- czy nam się to podoba czy nie- i reguły tutaj katolicy ustalają- czy nam siępodoba czy nie...To jest właśnie demokracja, do której się odwołujesz.
Znajdź mi w konstytucji fragment gdzie pisze, że Polska jest krajem katolików.... to bzdura dlatego bzdurą są te restrykcje prawne z okazji przyjazdu B16. Jak sobie będe chciał to skocze do miejscowego "Bahusa" - tam zawsze kupię browarka . Sytuacja jest zjebana z powodu jak zwykle polityki, Radia Maryja i uległych spojżeń polityków na widok Ojca Dyrektora To nie potrwa długo....ludzie walczą o wolność i zawsze w końcu idą za logiką. Teraz kościół (no w sumie tylko Rydzyk ale kościół się przygląda bo im to na ręke. Nie oszukujmy się - ta powołana rada nic nie zrobi) stara się prowadzić jak najsilniejszą krucjatę katolicką widząc, że ludzie na podobieństwo innych krajów europy odchodzą od Boga. Ale to odejście jest chyba niestety nieuniknione i szybko wygra "wolność". Ale czy nam to na dobre wyjdzie??
Moim marzeniem jest kraj w którym religie nie będą narzucane i człowiek dopiero po osiągnięciu trochę poważniejszego wieku będzie decydował o swoim wyznaniu\ideologi\światopoglądzie życiowym. Zdecydowanie ostatnio jestem przeciwnikiem instytucji kościoła
pagani - Czw 25 Maj, 2006 08:30
Znajdź mi w konstytucji fragment gdzie pisze, że Polska jest krajem katolików....
Polska to kraj o chrześcijańskim dziedzictwie- jakoś tak pisze w Konst. RP. A więc na jedno wychodzi.
To nie potrwa długo....ludzie walczą o wolność i zawsze w końcu idą za logiką.
ha ha ha. jasneeeee. Ludzie, to nie myślą tylko wykonują. Tak było od wieków i tak będzie dalej...To, że raz na jakiś czas zrobiom przewrót i zmienią sobie władze? I tak na końcu wpadają "w ręce" nowego "systemu".
Teraz kościół (no w sumie tylko Rydzyk ale kościół się przygląda bo im to na ręke. Nie oszukujmy się - ta powołana rada nic nie zrobi) stara się prowadzić jak najsilniejszą krucjatę katolicką widząc, że ludzie na podobieństwo innych krajów europy odchodzą od Boga.
Bo kościół jest najzwyklejszą na świecie firmą. Walczą o klienta. Klerykalizm wytworem szatana...
Ale to odejście jest chyba niestety nieuniknione i szybko wygra "wolność". Ale czy nam to na dobre wyjdzie??
heh- typowo katolicykie* podejście. Juz kiedyś tak było, że czekaliście na mesjasza, który zbawić miał świat- a potem pozwoliliście go ukrzyżować**. To działa na podobnej zasadzie.
*- wiem, że to nie tylko katolickie podejście, ale nie chce mi się bawić w zgłębianie podziałów wiar i religii.
**- Nieistotne jest tutaj czy Chrystus tego chciał czy nie- bo tak naprawdę nikt nie wie na bank, czy chciał czy nie. Ważne, że nikt nie reagował.
A co do samego piwa podczas pielgrzymki- a nie sposobu jego dystrybucji w tym czasie. Uwazam, ze to straszna bzdura. Co z tego, że przez 3 dni pół Polski nie wypije piwa? Ma to w sobie tyle logki, co mówienie, że na mszach prowadzonych ęęęęęprzez łłłłłB16 zjawią siÄ™ sami dobrzy i uduchowiąąeni ludzie. G prawda! Tam w jednym szerego stanÄ… teą mÄ™ąowie bijÄ…cy ąony i te ąony itp itd. ...
Zalewajcie więc Panowie dyńke piwkiem czym prędzej- bo potem nie będziecie mieli jak
[/quote]
lupus - Czw 25 Maj, 2006 15:57
Goniec a kto tu napisal, ze tak ma byc w konstyyucji?
Nikt.
Ale nie trzeba byc uczonym, aby sie domyslec, ze u nas w kraju to wlasnie katolikow jest najwiecej, bylbym sklonny powiedziec, ze bedzie kolo 90%.
Pozostale religie sa w zdecydowanej mniejszosci, nie jestesmy francja czy anglia.
Tu rzadza katolicy
GonieC - Czw 25 Maj, 2006 17:16
Polska to kraj o chrześcijańskim dziedzictwie- jakoś tak pisze w Konst. RP. A więc na jedno wychodzi.
no to prosze mi pokazać ten fragment....
heh- typowo katolicykie* podejście. Juz kiedyś tak było, że czekaliście na mesjasza, który zbawić miał świat- a potem pozwoliliście go ukrzyżować**. To działa na podobnej zasadzie.
Po pierwsze to jacy "my"? Nie czuje się przynależny do jakiejś grupy społecznej prócz ucznia, Polaka. Po drugie nie wiem co rozumiesz przez typowo katolickie podejście, które przedstawiłeś. Ja powiedziałem tylko, że świat idzie w kierunku ateizmu gdyż jest to najprostrza i najlogiczniejsza droga, którą w końcu wybierze większość i usilne starania kościoła tego nie zatrzymają. I nie wiem po prostu czy na dobre to nam wyjdzie. Nie chodzi mi przez to o to, że uważam, że wszyscy powinni być katolikami ale, że dzięki takiej osnowie przez lata ludzie byli po prostu lepsi (choć i tak nie święci ). Myśle, że jeśli Polska odrzuci katolicyzm to może nastąpić szybsza demoralizacja społeczeństwa...tyle
pagani - Czw 25 Maj, 2006 17:58
no to prosze mi pokazać ten fragment....
nie lubie ludzi, którzy na słowo nigdy nikomu nie wierzą...no ale proszę
Cytat z Konstytucji RP
W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,
odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie,
my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
zarówno wierzący w Boga
będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
(...)
za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie
I jak?
Myśle, że jeśli Polska odrzuci katolicyzm to może nastąpić szybsza demoralizacja społeczeństwa...tyle
To nie będzie wpływ ateizmu lecz ludzkiej głupoty...Mozna być atesitą i mieć zasady- jakiś określony przez siebie samego kodeks zachowań...
Dantei - Pią 26 Maj, 2006 17:37
Ja osobiście w tej dyskusji trzymam strone paganiego. NO kur** ludzie, juz nie wierze, ze wszyscy tu tacy nałogowi pijacy, ateiści i przeciwnicy kościoła, ze nie mogą powstrzymac sie od wypicia jednego browara... A co do TV- nie chcesz oglądac transmisji w pielgrzymki- kein Problem- włącz se Eurosport, Polsat Sport, Vivę, TVN czy co tam jeszcze chcesz i wcale nie bedziesz zmuszony do oglądania tego, czego nie chcesz...
W koncu przyjazd papieza do Polski to wydarzenie na skalę światową, wiec juz nie przesadzajcie...
lupus - Pią 26 Maj, 2006 21:29
Ja takze, jak ktos nie moze wytrzymac bez alkoholu mogl sie zaopatrzyc wczesniej, zreszta jeden dzien bez piwa chyba najwieksza pijaczyna by przezyl
Rozumiem, takze, ze dla wielu osob, przyjazd papieza, to ogromne przezycie, ale nie lubie, jak media robia z tego mega sensacje, i to nie tylko o ta pielgrzymke chodzi, ale kazde wydarzenie na swiecie np wydarzenia w bieslanie etc
Ale z drugiej strony osoby gleboko wierzace mnie irytuja swoim zachowaniem, "zgrywaja" sie i nie dopuszczaja w ogole do siebie, ze jest lub moze byc inaczej niz sadza
W tym roku na koledzie pojawil sie nowy mlody ksiadz, zaczal mi zadawac takie pytania, ze gdyby nie byl ksiedzem to bym wtsal i go wyjebal z domu.
Kosciol jako instystucja ma wady i zalety, a gleboko wierzace osoby czesto ich nie dostrzegaja, kazda proba rozmowy na ten temat konczy wlasciwie niczym.
Wsrod takich osob sa tez fanatycy , nie wiem nawet jak to nazwac ale Sharif i baqu to widziali.
Na jednym z for, gdzie nasza 3jka sie tez udziela, jest kolo co jak go nachodzi wkleja cytaty z pisma i twierzi ze my grzesznicy zginiemyw piekle, chore
buli - Pią 26 Maj, 2006 21:42
ja poki co moze 5 minut ogladałem w tv wizytę papieża w naszym kraju od momentu Jego przyjazdu i myśle że mi starczy.No może jeszcze luknę jak rodacy Jego żegnają.
mroofek - Pią 26 Maj, 2006 21:43
Dantei moim zdaniem nie masz racji. W taki sposob mozna sobie kazdego podporzadkowac pod wiare. Moze zamiast zakazywac sprzedarzy alkoholu wprowadzmy obowiazkowe chodzenie do kosciola, obowiazkowe modlenie sie 3 razy dziennie i bedziemy sie szczycic 100% panstwem katolickim. moim zdaniem nie o to chodzi, przytoczyles "A co do TV- nie chcesz oglądac transmisji w pielgrzymki- kein Problem- włącz se Eurosport, Polsat Sport, Vivę, TVN czy co tam jeszcze chcesz i wcale nie bedziesz zmuszony do oglądania tego, czego nie chcesz... " i z alkoholem powinno byc tak samo. Chcesz uszanowac papieza jako osobe, czy sama wiare to nie pij, masz to gdzies i dla ciebie jest to taki sam dzien jak kazdy inny to nikt nie powinien ci niczego narzucac.
P.S. Ja osobiscie wierzacy nie jestem do kosciola nie uczeszczam, lecz smierc Jana Pawla II byla dla mnie takim przezyciem, ze od smierci do pogrzebu obiecalem sobie ze nie wypije kropli alkoholu i nie pojde na zadna impreze. SZanowalem go jako osobe i sam podjalem taka decyzje, jakby mi ktos ja narzucil to gdzie tu sens?? a wtedy pewnie i tak bym sie zbuntowal
michu_pd - Pią 26 Maj, 2006 22:14
Ja bym proponował zmienić avatar. W końcu przyjechał papież, może tu zajrzeć i co wtedy?
Sibe - Pią 26 Maj, 2006 22:36
a ja ogladalem kawalek z pielgrzymki papieza w Czestochowie i bardzo mi sie podobalo...ogolnie to zawsze podchodzilem do naszego nowego papieza z dystansem i w ogole. Ale kurde jak tak zobaczylem jak on sie cieszy ze Polacy przyjeli go tak serdecznie, ze krzyczeli do niego "niech zyje papiez" ( o ile to rozumie) to nabralem do niego takiego zaufania. Widac bylo ze mu sie podoba bardzo. Taki papiez to tez przezywa takie rzeczy:D Nasz to sie czul jak ryba w wodzie, ale to sa dopiero poczatki Benedykta i napewno sie rozkreci. Papiez to papiez...nie mozna zaraz go tak kreslic.
A co do tego zakazu to wisi mi to....nie jest to kurde miesiac zakazu a zaledwie jeden weekend. Czy to mozna nazwac "zabraniem wolnosci"? Ludzie zastanowcie sie troche...Nie zabraniaja wam jedzienia chleba, a jedynie spozywania alkoholu przez ten czas. Czy to zakluci wasza harmonie zycia? No nie sadze...
akjps - Pią 26 Maj, 2006 22:47
Zakaz uważam za stosowny. Wszyscy dobrze wiemy ilu jest meneli w naszym kraju i ilu odważyłoby się nachlać i iść przywitac Papę.
Ogólnie to jestem zaskoczona, że tyle ludzi witało papieża, ale jak widać nie wszyscy podchodzą z takim dystansem jak ja. W sumie to wielu młodych ludzi jest,co dziwi mnie tylko z tego względu,że wiem jak się teraz tacy ludzie zachowują a myślałam też,że będzie mniej starszych ludzi.. wydawało mi się,że oni się jeszcze tak do końca nie pogodzili ze śmiercią Jana Pawła II i że niechętnie podejdą do tej pielgrzymki.
ale jest dobrze.
Papież zresztą wydaje się być co raz bardziej sympatyczny i fajnie,że stara się mówić po polsku.
michu_pd - Pią 26 Maj, 2006 22:53
Tak - sprawa naprawdę sympatyczne wrażenie. Bardzo fajnie wygląda, kiedy się uśmiecha. Taki jakby trochę nieśmiały, czy przytłoczony taką ilością osób. Zastanawiałem się, czy na msze, które odprawi przybedzie tak dużo osób, jak na msze Jana Pawła II. Chyba się nie zawiodłem . No i trzeba powiedzieć, że jest to trochę inny duchowny niż kardynał Ratzinger. Mniej konserwatywny i szukający drogi do wszystkich wiernych.
pagani - Pią 26 Maj, 2006 23:23
SZOLEM SZOLNIESZE
Fajny Papież odchodząc juz od tematu pielgrzmki i tego, ze bardzo nam wszystkim miło, gdy mówi po Polsku mogę powiedzieć, ze jako bezbożnik zasrany lubię posłuchać jego coniedzielnych przemówień...chociaż nic z niech nie rozumiem, bo przeważnie On to mówi po włosku czy tam po niemiecku. A ja to z niemca cienias jestem- woda mineralna po niemiecku to dla mnie "waser psikkk bul bul bul"
zibiku - Sob 27 Maj, 2006 12:59
Ja wybieram się dzisiaj na Błonia posłuchac o czym bedzie mówił Papież. Nie interesuje mnie z jakiego kraju pochodzi, tylko co soba reprezentuje. A braku serdeczności i otwartości nie można mu zarzucić. Dobrze, że Polska nagłośniła pielgrzymkę Papy do naszego kraju, bo oznacza to, że nie "straciliśmy" wiary po śmierci JP II.
pagani - Sob 27 Maj, 2006 15:33
Jedyne co mnie wqrza w polakach to to, ze non stop porównują B16 do JP2 te flagi z podobiznami obu Papieży itp itd... Po co to? Jak B16 mówi o JP2 to bardzo fajnie, ale my B16 nie musimy wypominać non stop, że przed nim był JP2...
Dawid - Sob 27 Maj, 2006 16:00
dokładnie, przecież teraz mówi do nas Benedykt, a nie Jan Paweł i tez mnie irytują te ciągłe porównania To dwa rożne typy osobowości i każdy z Nich jest różny.
A co do samej wizyty Papieża, to oceniam ją bardzo pozytywnie i ciesze sie że Ojciec Swięty odwiedza naszą ojczyznę. Widać że On sam jest troszke zaskoczony tym jak witają go tłumy wiernych, jak wczoraj w Częstwchowie, czy podczas spotkania w Papieskim oknie
Spodziewam sie że dziś Benedykt XVI przesle nam młodym ważne informacje podczas spotkania z młodymi na Krakowskich Błoniach...
Niech żyje Papież!!!!!!!!
mads - Nie 28 Maj, 2006 13:38
Dla nas Polaków, myslę, to budujące, że nowy Papież właśnie do nas przyjechał i cieszę się, że jest przez tych kilka "specjalnych" dni właśnie u nas w Polsce.
pagani - Nie 28 Maj, 2006 13:47
O ile jeszcze przed pielgrzymką miałem o B zdanie "okej, spoko" to teraz moge śmiało przyznać, ze Papież przypadł mi do gustu i serca. I nawet "dobranoc" mówi praktycznie bez akcentu W oknie staje zawsze uśmiechniety od ucha do ucha, widać, że gdyby znał nasz jezyk by z chęcią porozmawiał ze zgromadzonymi "pod oknem". Superos!
mads - Nie 28 Maj, 2006 13:51
Emanuje energią, sądzę, że już stał się godnym następcą naszego ukochanego Jana Pawła II !
Sibe - Nie 28 Maj, 2006 20:15
O ile jeszcze przed pielgrzymką miałem o B zdanie "okej, spoko" to teraz moge śmiało przyznać, ze Papież przypadł mi do gustu i serca. I nawet "dobranoc" mówi praktycznie bez akcentu W oknie staje zawsze uśmiechniety od ucha do ucha, widać, że gdyby znał nasz jezyk by z chęcią porozmawiał ze zgromadzonymi "pod oknem". Superos!
Dokładnie...Widac ze chcialby cos powiedziec zazartowac no ale te pierunska bariera jezykowa mu na to nie pozwala. Bardzo cieszy mnie to ze w Oświecimiu przemowil w jezyku niemieckim. Naprawde tym okazal skruche i wstyd za swoj naród. Napewno po tej pielgrzymce i Jan Pawel II jest bardzo uradowany Jeszcze jak sie podszkoli polskiego to bedzie wogole miło posluchac jak przemawia. Fajnego mamy papieza...
Edit:
Widzieliscie transmisje z pozegnania papieza? Widzieliscie zachowanie panstwa Koczorów? To przechodzi ludzkie pojecie zrobili wioche jakich mało...1sza dama siedziala jak papiez wstal, prezydent szanowny wszedl na stopien gdzie byl wyzszy nawet od papieza, a najleprze bylo jego przemowienie "Dziekuje papiezowi za spotkanie z moja rodzina" oraz jego drobne bledy typu "Wadownice" "Jasna Góblabla" "Blablabla"(tego nie rozszyfrowalem) no luuudzie toz to zul by lepiej zareprezentowal nasz kraj...co za wstyd...co za BURACTWO !!!
Dantei - Pon 29 Maj, 2006 10:40
Mi z pozegnania i tak utkwiły nie postawa naszego prezydenta (i jego wszelkie gafy), ale słowa Benedykta XVI- "Czołem żołnierze!" Zabrzmiało to tak sympatycznie, ze na mej twarzy pojawił sie szczery uśmiech
Pielgrzymka chyba jednak pokazała nam nowe oblicze papieza, który nie jest juz takim chłodnym, surowym "ksiedzem", ale pogodnym, otwartym człowiekiem. Bardzo ciesze sie, ze doszła ona do skutku i papiez odwiedził nasz kraj. I kto tu teraz bedzie pamietał o tym zakazie picia alkoholu...?
pagani - Pon 29 Maj, 2006 10:48
I kto tu teraz bedzie pamietał o tym zakazie picia alkoholu...?
Co do samego zakazu picia w tych dniach- przytoczę słowa mojego znajomego pijaczka wypowiedziane w 2002 roku w czasie pielgrzymiki JP2. (wykastrowałem to z przekleństw) "Nie pijemy bo Papierz przyjechał!". W wtedy nikt nikomu pić nie zakazywał odgórnie
Uszaty - Pon 29 Maj, 2006 13:55
Mi z pozegnania i tak utkwiły nie postawa naszego prezydenta (i jego wszelkie gafy), ale słowa Benedykta XVI- "Czołem żołnierze!" Zabrzmiało to tak sympatycznie, ze na mej twarzy pojawił sie szczery uśmiech
Po cichu liczylem, ze moze jednak mu sie wymsknie 'Sieg Hail!'. Zreszta jak gadalem dzisiaj z kilkoma osobami, to wyszlo na to, ze nie tylko ja.
grzesiooo4 - Pon 29 Maj, 2006 14:45
Ja byle w Krk na pielgrzymce B16 tzn. na spotkaniu z mlodzierza i na bloniach w niedziele.
W sobote widzialem B16 na zywo z odlegolsci okolo 50,100 metrow jak jechal.
Tak ogolnie to moze by lekko sie polskiego podszkolil , ale wiadomo kto by nieprzyjechal to se polamie jezk na naszm jezyku.
lupus - Pon 29 Maj, 2006 16:14
Ty tez bys sie mogl polskiego podszkolic
Nie wiem czemu, ale jak ktos pisze B16, to mi zamiast z papiezem kojazy mi sie z jakims mysliwcem
Mam takie, skojazenie, ze chodzi o B52 etc
Oburzamy sie jak piszecie Barcelona z malej, a nie potraficie napisac calego przydomku papieza
Sibe - Pon 29 Maj, 2006 16:18
Ty tez bys sie mogl polskiego podszkolic
Nie wiem czemu, ale jak ktos pisze B16, to mi zamiast z papiezem kojazy mi sie z jakims mysliwcem
Mam takie, skojazenie, ze chodzi o B52 etc
Oburzamy sie jak piszecie Barcelona z malej, a nie potraficie napisac calego przydomku papieza
Mi tez Lupus to jakos nie na reke mowic o papiezu B16...podobnie jak tobie kojazy mi sie to z mysliwcem...u mnie jest to F16 Ja na poczatku myslalem ze to wymyslili ludzie szydzac z niego, ale jednak bylem w bledzie. Wole jednak mowic na niego Benedykt XVI
Uszaty - Pon 29 Maj, 2006 17:45
[OT] Panowie, litosci! B to Bomber, bombowiec, nie bluznic mi tutaj! [/OT]
Sibe - Pon 29 Maj, 2006 21:21
[OT] Panowie, litosci! B to Bomber, bombowiec, nie bluznic mi tutaj! [/OT]
No toc mowie ze F16...a on raczej jest mysliwcem
pagani - Pon 29 Maj, 2006 21:38
Sibe - Pon 29 Maj, 2006 22:01
pagani - Pon 29 Maj, 2006 22:11
buli - Pon 29 Maj, 2006 22:15
yy czy tutaj jest temat o samolotach? czy o "Polska krajem katolików" widzę,że dyskusja nabiera rumieńców
Uszaty - Wto 06 Cze, 2006 14:41
"Kod da Vinci" zakazany w niektórych miastach ... mmm, a jakie powody
buli - Wto 06 Cze, 2006 16:47
jak dla mnie glupota nie ktorych ludzi nie zna granic
pagani - Wto 06 Cze, 2006 17:55
yy czy tutaj jest temat o samolotach? czy o "Polska krajem katolików" widzę,że dyskusja nabiera rumieńców
o ja cie pieprze roman...niedługo by obejrzeć film będziemy musieli jechać na białoruś
szwagier - Sob 15 Lip, 2006 20:39
GonieC - Sob 15 Lip, 2006 21:25
szwagier no właśnie - film całkowiecie nieszkodliwy dla ludzi co potrafiąć choć troche myśleć. Wydaje mi sie, że dla myślącego człowieka całkiem oczywiste jest to, że książka jak i film nakręcony został dla taniej sensacji i pieniędzy. Drażnią mnie ludzie, którzy na to idą i się podniecają "sensacjami" albo kolega mój, który pierwszą książę w życiu przeczytał - "Anioły i demony"
Inna sprawa, że prawdziwe życie Jezusa Chrystusa to też jak dla mnie duży znak zapytania
szwagier - Sob 15 Lip, 2006 21:35
Inna sprawa, że prawdziwe życie Jezusa Chrystusa to też jak dla mnie duży znak zapytania
to tez jak sam autor napisał senscja która miałą odmienić jego zycie, szukał odpowiedzi po co wierzyć i chciał poważyć wiare chrzęscijan , jednak sam sie nawrócił w tym nie znajdujac dowadów na zmartwychwstanie.
co do kodu... to piekno tej ksiazki i zainteresowanie nie jest niczym innym jak łatwiejszą droga ludzi wątpiących do podwarzenia Boga i religi niż cheć znalezienia i wytrwania w wierze... an tym to polega każdy chce znaleźc odpowiedź ze boga nie ma , nie muse sie martwić swoim życiem, a nie che znaleźć boga i nie martwioć sie niczym...
GonieC - Wto 18 Lip, 2006 17:43
No więc szwagier chodzi mi o to:
jeśli to you to spoko ale jeśli nie to wiesz...nie martw sie o moją wiarę...ja przez długi okres czasu byłem osobą można powiedzieć bardzo wierzącą ale od pewnego czasu zacząłem się głębiej interesować tematami wiary... czytałem na stronach katolickich, ateistycznych, racjonalistycznych, sastanistycznych i innych i doszedłem do przykrego wniosku, że ta wiara to dotychczasowe zaślepienie argumentami przyciągającymi do niej, które wygłaszali duchowni, babcia i pisma chrześijańskie. Przedtem się modliłem o różne rzeczy i wydawało mi się, że to pomaga ale teraz wiem, że to była po prostu nadzieja, która czasem pchała sprawy do przodu. O ironio losu właśnie okres w którym niby Bóg dawał mi największe znaki - zdarzyło się kilka rzeczy o które dawno prosiłem - doprowadził mnie w końcu do przełomu w którym zrozumiałem, że to tak naprawde moje nastawienie i moje czyny to zrobiły... A instytucja kościoła coraz bardziej mnie zniechęca do "naszej" wiary bo teraz wyraźne zaczynają być dla mnie takie szczegóły, które kiedyś ignorowałem , które teraz widze jak chore są. Za przykład podam tu scenke z telewizji gdzie sie odbywa taki udawany sąd na podswatie faktów - jakiś serialowy program to jest. No więc babka jako świadek opowiada o życiu swojej rodziny i zachwala, że przecież zawsze byli taką dobrą rodziną, było co zjeść, w co sie ubrać i co niedziele do kościoła chodziliśmy - jakby to było wycznacznikiem dobroci a Ci co nie chodzą to przestępcy. Takie szczegóły coraz bardziej mnie wkur****. Albo młodzi księża, którzy piją piwo z moimi koleżankami i ciągle ciskają zboczone teksty a widząc te omamione babcie, które prawie sie spuszczają na jego widok i wyęęęciągają płłłłłłłłłłłłłłóóieniądze nie wyprowadzają ich ząąąąąćć błędu....to jest chora instytucja i to równieą mojÄ… wiarÄ™ odstrasza. Moąe troche odbiegĹ‚em od wÄ…tku ale chciaĹ‚em powiedzieć, ąe moje odejĹ›cie od wiary nie jest jakimĹ› aktem gĹ‚upoty a przemyĹ›lanÄ… sprawÄ… nad, którÄ… stale myĹ›le wiÄ™c forum (i tak mi juą znanego) nie musisz mi wskazywać jeĹ›li to nie jest juĹ‚
pagani - Wto 18 Lip, 2006 19:50
to piekno tej ksiazki i zainteresowanie nie jest niczym innym jak łatwiejszą droga ludzi wątpiących do podwarzenia Boga i religi niż cheć znalezienia i wytrwania w wierze... an tym to polega każdy chce znaleźc odpowiedź ze boga nie ma , nie muse sie martwić swoim życiem, a nie che znaleźć boga i nie martwioć sie niczym...
A kto powiedział, ze Bóg istnieje? Dlaczego niby istnieje 'nasz' bóg a nie istnieją bogowie pogańscy?
Jeśli istnieje dla mnie Bóg, to nie taki, który kaze ojcu mordować syna w imie swej wiary. I nie obchodzą mnie jakieś wyrzeczenia w imie 'najwyższego'. Moze sie myle, ale jeśli ojciec traci syna, który jest dla niego najazniejszy w życiu- tak, traci, bo zeby móc go zabić, ten ojciec musiał najpierw morderstwo popełnić w swej głowie- to sorki- ktos kto traci wszystko, moze robić to co mu się podoba. Jeśli jestes o jeden krok od dna, to nie masz już nic do stracenia. Tak bóg jest ci niepotrzebny.
Wszystko jest w naszych rekach, a nie w tym co mówi bóg, ani w tym co pisze horoskopie.
Kościół to kuglarze naszych serc- żonglują naszymi uczuciami by wypełniać posługe swej chorej ideologii- podporządkowania sobie wszystkich w imie 'czegoś'.
szwagier - Wto 18 Lip, 2006 19:56
w moim opisie jest you
1. Czytanie i szukanie prawd wiary jest niczym innym jak usprawiedliwianiem samemu sobie tego że jestem grzeszny i chce grzeszyć bo jest mi z tym dobrze i musze poszukać dowodu na to ze nie ma Boga... zawsze się znajdzie na to dowody tak jak można znaleźć dowody na istnienie Boga, także wiesz ustawianie swojej wiary na podstawie tego że "gdzie przeczytałem i sobie wywnioskowałem" jest tchórzostwem, i znalezieniem drogi wyjścia z obowiązku bycia blisko Boga
2. Modlenie się o różne rzeczy. Można się modlić żeby wygrać w totka, ale jak się wygra możne woda sodowa uderzyć do bani... nie spodziewaj się że Bóg da ci to o co prosisz, to jest jak z ojcem, "tato daj mi 100zł na dyskotekę -nie bo to nie jest dla ciebie dobrze synu" nie można focha strzelać za to ze bóg mi czegoś nie dał... istotą wierzenia jest umiejętność rozumienia i godzenia się z wolą Boga, dla mnie to ze się dowiedziałam ze mam wadę serca nie było karą i pretensją tylko faktem zrozumienia ze mam mało czasu na tym świecie i musze zrobić co do mnie należy to może w nagrodę będę mógł dłużej egzystować...
3. Twoje nastawienie i czyny doprowadzają do tego co masz... to jest oczywiste, jeśli weźmiesz teraz nóź i zabijesz sąsiada dostaniesz wyrok to sam sobie to załatwisz i do tego doprowadzisz, zajmiesz się tworzeniem muzy, fakt ty to zrobisz odważysz się wysłać w świat twoja zasługa... to dlatego ze masz wolna wolę, a tu wyszło ze Bóg dał ci coś o co prosiłeś a ty w zamian poczułeś się panem swojego życia i mądrzejszy od Boga się stałeś, tzw. pycha to jest i kończy się szybko, ja tez kiedyś nie potrzebowałem Boga bo byłem samo wystarczalny kiedy miałem wypadek i poczułem śmierć koło siebie zrozumiałem ze Bóg na mnie patrzy i zrozumiałem ze nie jestem samo wystarczalny i tylko on może pomóc aby przeżyć, i choć wisiała nad mnąęęęęęęęęęłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłąąąąąąąąąąłłłłććććććććććććććććććććććłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłł""łłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłłóóóóóóóóóóóóóóóóęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę groźba inwalidztwa, gorliwa modlitwa sprawiĹ‚a cud którym siÄ™ dziwiĹ‚ nawet lekarz, tak samo mój tata wyszedĹ‚ z choroby dziÄ™ki mojej modlitwie, ja nie zaĹ‚atwiam niczego sam pozwalam na to aby Bóg kierowaĹ‚ tak jak sam decyduje, nie jestem pyszny... nie ąyczÄ™ nikomu aby któregoĹ› dnia poczuĹ‚ potÄ™gÄ™ boga ale on jest dość ciekawym zjawiskiem i jednym ruchem potrafi rozsypać pionki na szachownicy ąe padniesz na kolana bĹ‚agajÄ…c o litość... "Kaądy ma takie chwile ze w duszy deszcz pada , jedyne co chciaĹ‚oby siÄ™ wtedy pĹ‚akać"
4. KoĹ›cióĹ‚. jeĹ›li jesteĹ› czĹ‚owiek który widzi ksiÄ™dza i stawia go za obraz Boga i siÄ™ zniechÄ™ca do wiary wiedz ze czasem szatan w tym macza palce ąebyĹ› tak myĹ›laĹ‚, ty nie idziesz do koĹ›cioĹ‚a dla ksiÄ™dza tylko ąeby posĹ‚uchać Boga i sĹ‚owa Boąego... jeĹ›li jest dla ciebie czymĹ› innym koĹ›cióĹ‚ , to juą trudno... pewien teolog powiedziaĹ‚ ąe w czasie mszy na rogu oĹ‚tarza siedzi szatan i siÄ™ cieszy... musisz umieć rozróąniać Boga od czĹ‚owieka, a jeĹ›li kiedyĹ› stracisz ąycie i nie daj Bóg sÄ…d ostateczny to nie bajeczka dla dzieci, Ĺ›w. Piotr na pewno zrozumie ze nie chodziĹ‚eĹ› do koĹ›cioĹ‚a albo nie wierzyĹ‚eĹ› w boga bo ksiÄ…dz z babami siÄ™ zabawiaĹ‚ albo chlaĹ‚... to jest czĹ‚owiek, nie podoba ci siÄ™ , nie buduj wiary na nim tylko na sobie... jesteĹ› chrzeĹ›cijanem a katolicyzm to odĹ‚am chrzeĹ›cijaĹ„stwa, nie umiesz budować wiary na ksiÄ™dzu zbuduj na koĹ›ciele... poza tym kwestia pieniÄ™dzy, ofiary... nie daje bo oni tylko z tego ąyjÄ… i o to im chodzi... idea ofiary jaĹ‚muąnej jest niczym innym jak zadość uczynieniem bliźniemu, nie dajesz w koĹ›ciele rzuć biedakowi na ulicy, ty dajesz ofiarÄ™ w ufnej wierze pomocy, kto to zbeszta ten jest winien nie ty, to jest symbol...
5. chodziĹ‚em co niedziele do koĹ›cioĹ‚a, do kiedy to wyznacznik wiary? uczestniczenie w koĹ›ciele bez komunii Ĺ›wiÄ™tej jest jak iść na dyske i siÄ™ źle bawić... rzecz jasna trzeba utrzymać siÄ™ w czystoĹ›ci ale to juą kwestia samozaparcia jakie masz w sobie i chÄ™ci jakÄ… wykrzesz dla Boga, poĹ›wiecisz siÄ™ on bÄ™dzie Ĺ‚askaw, nie masz na nie go czasu, on tez nie bardzo ma czas... poza tym jest takie coĹ› jak straszenie Babolami, ąe pójdziesz do piekĹ‚a, jak by co... bzdura... piekĹ‚o nie jest niczym innym jak miĹ‚osierdziem Boga nie chcesz wierzyć i przyjmować komunii czynić dobrze, nie ma problemu teą ci siÄ™ uĹ‚oąy bo czemu nie, szatan tez da coĹ› od siebie ąeby utrzymać ciÄ™ z dala od Boga a Bóg Ĺ‚askawie pozwala odejść nie chcÄ…cym go do piekĹ‚a, które nie jest smaąeniem w smole tylko kompletnym brakiem miĹ‚oĹ›ci, jak to tu piszÄ… niektórzy ze odkochać siÄ™ nie potrafiÄ…, tak jest w piekle, nie ma miĹ‚oĹ›ci i za niÄ… tÄ™sknisz w katuszach okrutnych a w niebie starcza miĹ‚oĹ›ci Boga dla kaądego kto chce... co do niespeĹ‚nionej miĹ‚oĹ›ci wobec drugiej osoby... Kiedy Bóg jest na pierwszy miejscu cala reszta jest na wĹ‚aĹ›ciwym... jeĹ›li umiesz kochać boga i wierzyć on sam da ci tÄ… osobÄ™ która jest tobie pisana...
podziwiam ciÄ™ ze tak oficjalnie piszesz o tym ze nie wierzysz, ale obawiam siÄ™ ze jak na drodze spotkasz szatana zesrasz siÄ™ w gacie i dasz sobie wytatuować krzyą Ĺ›w. Benedykta na plecach ąeby Bóg ciÄ™ nie opuĹ›ciĹ‚...
szwagier - Wto 18 Lip, 2006 20:04
Jeśli istnieje dla mnie Bóg, to nie taki, który kaze ojcu mordować syna w imie swej wiary. I nie obchodzą mnie jakieś wyrzeczenia w imie 'najwyższego'. Moze sie myle, ale jeśli ojciec traci syna, który jest dla niego najazniejszy w życiu- tak, traci, bo zeby móc go zabić, ten ojciec musiał najpierw morderstwo popełnić w swej głowie- to sorki- ktos kto traci wszystko, moze robić to co mu się podoba. Jeśli jestes o jeden krok od dna, to nie masz już nic do stracenia. Tak bóg jest ci niepotrzebny.
o jeden raz za duzo obejrzałeś Fanatyka... i nie zrozumiałes o co tam chodzi, to jest na tej zasadzie ze Bog do ciebie mówi idż i zabij swojego syna, ty powiesz NIE bo to jest morderstwo... a powinieś powiedziec TAK jesli ty boże tak chcesz jestem gotów to zrobić, i tu lezy kwestia zaufania Bogu, poza tym to nie chodziło o morderstwo tylko ofiarowanie duszy syna... chodziło o bezwzględne słuchanie Boga nawet jesli on ci dziś powie jutro bedziesz kleką, ty mówisz skoro tak dobrze... i doznasz łaski uświecenia a mozesz sie zbuntowac i i obrazić sie na Boga i ustać wgrzechu nienawiśći wobece niego, tylko nie wiesz jaki Bog ma plan wobec ciebie, dlatego powineneś go słuchac i mu powieżyc sowje życi zebyś był szczęsilwy... co do morderstw, swojego syna tez pozwolił zabić....
pagani - Wto 18 Lip, 2006 20:23
Szwagrze, o tobie możn powiedzieć, ze o 10 razy za duzo przeczytałeś Biblie.
Narazie to ja słysze tylko same domyślenia, co bóg moze a czego nie moze nam zrobić. Tak sie dzieje, bo bóg to największy żartowniś wszechświta- o ile istnieje- i bawi się nami, zadając zagadki, których rozwiązanie uwarunkowane jest od jego widzi-mi-się. Ślepa wiara nie jest rozwiązaniem, którego potrzebuja ludzie.
szwagier - Wto 18 Lip, 2006 20:32
Szwagrze, o tobie możn powiedzieć, ze o 10 razy za duzo przeczytałeś Biblie.
cos w tym złego??
Jak chcesz sie wypowiadać na jakiś temat wiedz o czym mówisz a nie podpieraj sie filmami... "Sztańskie wersety" też przeczytałem zeby wiedziec o czy mówić i czemu kolesia chcieli zgładzić za to, a ty jak przeczytasz raz Biblie to napisz wtedy bede z tobą dalej dyskutował...
pagani - Wto 18 Lip, 2006 20:42
Znów do napinki ciągniesz...tymi "poczytaj biblie to pogadamy"...
Biblie czytałem, tak samo jak ksiązki Papieża oraz wszelkiego rodzaju "szatańskie" pisma...
Bóg sie bawił tym typem, któremu kazał zabic syna.
Zagadka jest to, czy bóg istnieje... mozę bóg to wytwór ludzi, którzy sami nie radzą sobie ze swym życiem i potrzebują poparcia swych racji w czymś mistycznym- co nie istnieje. Moze to ich taki wymyślony przyjaciel ? Ja poprostu uwazam, ze mój los jest tylko w moich rękach...
PS skoro kwaśniewski z Wałęsą sie pojednali, to ja nie widze powodu by ciagle drazyc nasz mały spór.
Co ty na to? chillout?
szwagier - Wto 18 Lip, 2006 20:46
Znów do napinki ciągniesz...tymi "poczytaj biblie to pogadamy"...
Biblie czytałem, tak samo jak ksiązki Papieża oraz wszelkiego rodzaju "szatańskie" pisma...
Bóg sie bawił tym typem, któremu kazał zabic syna.
Zagadka jest to, czy bóg istnieje... mozę bóg to wytwór ludzi, którzy sami nie radzą sobie ze swym życiem i potrzebują poparcia swych racji w czymś mistycznym- co nie istnieje. Moze to ich taki wymyślony przyjaciel ? Ja poprostu uwazam, ze mój los jest tylko w moich rękach...
daj śrubokręt...
Strona
1 z
4 •
1,
2,
3,
4
Podobne wątki
Liga Tajperów - Liga polska - 2005/2006
Liga Tajperów - Liga Polska - 2006/2007
Liga Tajperów - Liga Polska - Wiosna 2005
Liga Tajperów - II Liga Polska - 2006/2007
Liga polska => sezon 2006/07
2. Liga Polska => sezon 2006/07
Liga polska => sezon 2007/08
Podaj dalej (wiedza ogólna)
Artykuły prasowe warte przeczytania
Fernando Torres
Transfery w ligach zagranicznych - s. 2007/08 (poza Barçą)
Nieprzeciętne kawałki muzyczne.
Brunetki, blondynki, my wszystkie Was dziewczynki...
Prison Break - wolna SPOILER"owanka
Pakiet wątków z for dyskusyjnych Indeks
Linki,